*perspektywa Zayn`a*
miesiąc później
miesiąc później
- kurwa Fighter co się z Tobą dzieje ? Odstraszyłeś już kolejnego klienta, jak tak dalej pójdzie wylatujesz
- grozisz mi ?! - przycisnąłem Camerona do ściany. Krew w moich żyłach pulsowała niezmiernie szybko gdy już kolejny raz dzisiaj o mały włos nie zmasakrowałem komuś twarzy - sory stary, nie wiem co się ze mną dzieję - kłamię, dobrze wiem co się ze mną dzieje.
- grozisz mi ?! - przycisnąłem Camerona do ściany. Krew w moich żyłach pulsowała niezmiernie szybko gdy już kolejny raz dzisiaj o mały włos nie zmasakrowałem komuś twarzy - sory stary, nie wiem co się ze mną dzieję - kłamię, dobrze wiem co się ze mną dzieje.
- znikaj mi z oczu, jutro o 6 w barze będzie Smith, masz mu odsprzedać to czego nie udało Ci się sprzedać dzisiaj, żegnam - nie miałem najmniejszej ochoty wykonywać rozkazów tego pieprzonego dupka. Gdyby nie to, że jest moim szefem już dawno by nie żył. Musiałem się odstresować.
- Zoe ! Za 5 minut widzę Cię u mnie ! - włożyłem telefon z powrotem do kieszeni i wróciłem do mieszkania, gdzie Ona już czekała. Nie miałem ochoty owijać w bawełnę, podczas gdy ona chyba właśnie to chciała robić, rozmawiać. Nie będziemy się tak bawić suko.
- jesteś tu żeby się pieprzyć, nie żeby gadać - wysyczałem przez zęby. Już porządnie podkurwiony przycisnąłem ją do ściany rozdzierając czarne rajstopy. Wchodziłem w nią całą swoją siłą, wyżywałem się na niej, ciągnąłem za krótkie blond włosy i policzkowałem, a ta głupia kurwa nadal myślała, że kiedyś będzie między nami coś więcej. Haha, śmieszne. Zapiąłem rozporek i wyszłem bez słowa. Skończyłem z nią na dzisiaj. Spojrzałem na zegarek 15:23 - zaraz autobus, kurwa. Wsiadłem do czarnego BMW zaparkowanego przed moim domem i skierowałem się w stronę `Rose` - najpopularniejszej kawiarni w Bradford. Usiadłem jak zawsze przy fontannach czekając aż się zjawi. Nie widziałem jej miesiąc, to jej perfekcyjna twarz sprawiała, że potrafiłem się opanować. Obserwuję ją od pół roku. Codziennie siada przy stoliku w samym rogu kawiarni dzięki czemu mam idealny widok na nią przez duże okno. Zamawia kawę i czeka na autobus, który przyjeżdża po nią o 17. Obserwowałem każdy jej ruch, wiedziałem gdzie mieszka, jak się nazywa, w której szkole się uczy - wiedziałem wszystko oprócz jednego. Gdzie ona kurwa jest ?
- Zoe ! Za 5 minut widzę Cię u mnie ! - włożyłem telefon z powrotem do kieszeni i wróciłem do mieszkania, gdzie Ona już czekała. Nie miałem ochoty owijać w bawełnę, podczas gdy ona chyba właśnie to chciała robić, rozmawiać. Nie będziemy się tak bawić suko.
- jesteś tu żeby się pieprzyć, nie żeby gadać - wysyczałem przez zęby. Już porządnie podkurwiony przycisnąłem ją do ściany rozdzierając czarne rajstopy. Wchodziłem w nią całą swoją siłą, wyżywałem się na niej, ciągnąłem za krótkie blond włosy i policzkowałem, a ta głupia kurwa nadal myślała, że kiedyś będzie między nami coś więcej. Haha, śmieszne. Zapiąłem rozporek i wyszłem bez słowa. Skończyłem z nią na dzisiaj. Spojrzałem na zegarek 15:23 - zaraz autobus, kurwa. Wsiadłem do czarnego BMW zaparkowanego przed moim domem i skierowałem się w stronę `Rose` - najpopularniejszej kawiarni w Bradford. Usiadłem jak zawsze przy fontannach czekając aż się zjawi. Nie widziałem jej miesiąc, to jej perfekcyjna twarz sprawiała, że potrafiłem się opanować. Obserwuję ją od pół roku. Codziennie siada przy stoliku w samym rogu kawiarni dzięki czemu mam idealny widok na nią przez duże okno. Zamawia kawę i czeka na autobus, który przyjeżdża po nią o 17. Obserwowałem każdy jej ruch, wiedziałem gdzie mieszka, jak się nazywa, w której szkole się uczy - wiedziałem wszystko oprócz jednego. Gdzie ona kurwa jest ?
- Odnajdę Cię Eleanor Skylar Beattie, odnajdę słyszysz ?! - powiedziałem sam do siebie i w końcu wpadłem na pewien pomysł. Ona ma brata Liam`a, to straszna ciota, ale muszę dowiedzieć się co z moją Sky. Musiałem przespać się z tym pomysłem. Jutro poczekam na niego pod studiem tatuażu w którym pracuje i dowiem się wszystkiego. Jeśli nie będzie chciał mówić po dobroci jestem w stanie użyć siły - zrobię dla niej wszystko. Było już późno, ale nie miałem zamiaru iść spać. Pojechałem do najbliższego klubu. Miałem zamiar najebać się jak świnia. Czas się zabawić Zayn ! Piwo, za piwem, kieliszek za kieliszkiem. Nie wiele już widziałem i nie wiele byłem w stanie powiedzieć, ale gdzieś pośród głośnej muzyki byłem w satnie wychwycić czyjś głos
- wiesz już o siostrze Liam`a ? Nieźle ją podobno przepieprzył
- co ?! - krzyknąłem niewyraźnie w jego stronę
- nie wtrącaj się idioto ! - rzuciłem się na niego i całą siłą walnąłem w twarz
- gdzie jest Sky skurwielu ?
- gówno Cię to obchodzi - kolejny raz oberwał w tą wyszczekaną mordę i nie miałem zamiaru przestać póki nie usłyszałem dziewczęcego głosu - zostaw go - To Ona...
- co ?! - krzyknąłem niewyraźnie w jego stronę
- nie wtrącaj się idioto ! - rzuciłem się na niego i całą siłą walnąłem w twarz
- gdzie jest Sky skurwielu ?
- gówno Cię to obchodzi - kolejny raz oberwał w tą wyszczekaną mordę i nie miałem zamiaru przestać póki nie usłyszałem dziewczęcego głosu - zostaw go - To Ona...
☻☻☻
Co tu dużo mówić, rozdział nie należy do najciekawszych na świecie, dodałam późno. Na prawdę mam idealny pomysł na ciąg dalszy, ale dzisiaj nie mam czasu żeby napisać coś więcej. Bajaaaa ! ;3
KOMENTARZ = NEXT
KOMENTARZ = NEXT