- Cześć, Ty jesteś Liam ? Wsiadaj, podwiozę Cię - zaproponowałem przyjacielsko, ale odpowiedział to czego się spodziewałem
- Cześć, tak. Dziękuję, przejdę się - dokładnie tak samo niewinni, od razy widać, że są spokrewnieni
- nie pieprz głupot, tylko wsiadaj - powiedziałem z nadzieją, że w końcu się zgodzi i tak się stało. Chłopak niechętnie usiadł na siedzeniu obok mnie. Był trochę przestraszony, ale widziałem w nim potencjał. Może udałoby mi się wkręcić go do naszej `paczki`.
- W sumie nie przypadkowo chciałem Cię podwieźć - zacząłem powoli - mam pytanie. Nie próbuj się nawet wymigać od odpowiedzi, bo jeśli to zrobisz rozwalę Ci łeb - powiedziałem z uśmiechem, po czym dodałem - gdzie jest Eleanor ? - jego oczy podwoiły swoje rozmiary, widziałem że nie chciał odpowiadać. Czyli stało jej się coś poważnego ? Kurwa koleś, odezwij się wreszcie !
- W sumie nie przypadkowo chciałem Cię podwieźć - zacząłem powoli - mam pytanie. Nie próbuj się nawet wymigać od odpowiedzi, bo jeśli to zrobisz rozwalę Ci łeb - powiedziałem z uśmiechem, po czym dodałem - gdzie jest Eleanor ? - jego oczy podwoiły swoje rozmiary, widziałem że nie chciał odpowiadać. Czyli stało jej się coś poważnego ? Kurwa koleś, odezwij się wreszcie !
- To sprawy rodzinne nie wiem czy ona by sobie tego życzyła, po za tym co cię to obchodzi ? Wysadź mnie tu. - ooo, braciszek się troszczy o siostrzyczkę ? Słodko, ale teraz jakoś nie mam ochoty na przebłyski jego braterskiej odwagi. Nacisnąłem guzik zamykający wszystkie drzwi i zaparkowałem przed budynkiem w którym pracował. I co teraz chojraku ?
- Nadal masz zamiar zgrywać odważnego czy w końcu powiesz mi czemu nie chodzi do szkoły ? - byłem już nieźle wkurzony, ale raczej miałem nadzieję na szczęśliwe zakończenie tej rozmowy.
- Dobra Fighter, spokojnie. Otwórz to Ci powiem - o proszę, znał moje `imię`. Hmm, ciekawe...ponownie nacisnąłem guzik dzięki czemu drzwi się otworzyły kiwnąłem znacząco głową żeby w końcu zaczął mówić
- Więcc...El miała mały wypadek i przez jakiś czas zostanie w domu, później jednak nie będzie już jeździła autobusem. Nasz zaufany kierowca będzie ją woził - ale dlaczego ? jaki wypadek ? kiedy w takim razie ją zobaczę ? chciałem zadać jeszcze tyle pytań, ale nie chciałem go już trzymać. Spóźni się.
- Dobra, dozobaczenia. Przyjadę do was jak Twoja mama będzie w pracy, mam nadzieję, że wrócisz już z pracy i mnie wpuścisz - powiedziałem. W sumie nie miałem nawet w planach tam jechać, ale uznałem, że to może być jedyna okazja żeby spotkać jego siostrę.
- Dozobaczenia - odpowiedział i szybko wyszedł. Haha, biedny chłopak.
- Nadal masz zamiar zgrywać odważnego czy w końcu powiesz mi czemu nie chodzi do szkoły ? - byłem już nieźle wkurzony, ale raczej miałem nadzieję na szczęśliwe zakończenie tej rozmowy.
- Dobra Fighter, spokojnie. Otwórz to Ci powiem - o proszę, znał moje `imię`. Hmm, ciekawe...ponownie nacisnąłem guzik dzięki czemu drzwi się otworzyły kiwnąłem znacząco głową żeby w końcu zaczął mówić
- Więcc...El miała mały wypadek i przez jakiś czas zostanie w domu, później jednak nie będzie już jeździła autobusem. Nasz zaufany kierowca będzie ją woził - ale dlaczego ? jaki wypadek ? kiedy w takim razie ją zobaczę ? chciałem zadać jeszcze tyle pytań, ale nie chciałem go już trzymać. Spóźni się.
- Dobra, dozobaczenia. Przyjadę do was jak Twoja mama będzie w pracy, mam nadzieję, że wrócisz już z pracy i mnie wpuścisz - powiedziałem. W sumie nie miałem nawet w planach tam jechać, ale uznałem, że to może być jedyna okazja żeby spotkać jego siostrę.
- Dozobaczenia - odpowiedział i szybko wyszedł. Haha, biedny chłopak.
*Perspektywa Sky*
Minął miesiąc odkąd nie wychodziłam nigdzie po za próg drzwi mojego domu. Rozmawiałam tylko z mamą, Liam`em, Bethany i Benem - naszym kierowcą. W sumie mieliśmy więcej służby, ale tylko im ufałam. Spojrzałam zdezorientowana na zegarek, który wybijał 18. Mój brat już 2 godziny temu powinien być w domu. Zaczynałam się martwić. Już miałam wybierać jego numer gdy usłyszałam jak ktoś otwiera drzwi. Zbiegłam szybko na dół i rzuciłam się na jego szyję
- Gdzie byłeś ? Martwiłam się - powiedziałam nadal do niego przytulona. Tak bardzo byłam do niego przywiązana, kochałam go. Gdyby mu się coś stało w końcu bez wahania skończyłabym ze sobą.
- Umm, przepraszam byłem z Zayn`em - wskazał ręką na chłopaka za nim, jego twarz wydawała się znajoma - nie miałem czasu zadzwonić
- Oj teraz to ja przepraszam, cześć jestem...- właśnie chciałam się przedstawić gdy on chwycił moją rękę i powiedział
- Eleanor, wiem Liam mi o Tobie mówił - uśmiechnął się do mnie przyjacielsko jednak ja zabrałam rękę. Jeszcze bałam się cudzego dotyku. Nie chciałam sprawić aby wyraz jego twarzy stał się smutny, ale to było silniejsze ode mnie. Nie powiedziałam już nic więcej tylko poszłam do kuchni, a za mną obydwaj chłopcy. Mam zaproponować im herbaty, czy to będzie głupie ?
- Gdzie byłeś ? Martwiłam się - powiedziałam nadal do niego przytulona. Tak bardzo byłam do niego przywiązana, kochałam go. Gdyby mu się coś stało w końcu bez wahania skończyłabym ze sobą.
- Umm, przepraszam byłem z Zayn`em - wskazał ręką na chłopaka za nim, jego twarz wydawała się znajoma - nie miałem czasu zadzwonić
- Oj teraz to ja przepraszam, cześć jestem...- właśnie chciałam się przedstawić gdy on chwycił moją rękę i powiedział
- Eleanor, wiem Liam mi o Tobie mówił - uśmiechnął się do mnie przyjacielsko jednak ja zabrałam rękę. Jeszcze bałam się cudzego dotyku. Nie chciałam sprawić aby wyraz jego twarzy stał się smutny, ale to było silniejsze ode mnie. Nie powiedziałam już nic więcej tylko poszłam do kuchni, a za mną obydwaj chłopcy. Mam zaproponować im herbaty, czy to będzie głupie ?
__________________________________________________
TUDUDUDUM ! OTO RODZIAŁ 3
INFORMUJĘ WAS ŻE DODAŁAM NOWĄ POSTAĆ DO ZAKŁADKI !!!
Jeju, w moim życiu sporo się dzieje. Miłość, miłość wszędzie miłość, w opowiadaniu ? Smutek. Ojoj, się porobiło. Ale Sky i Zee się w końcu spotkali, ajsjdkjsla. Sama nie wiem co będzie dalej ale mam już pewien pomysł. Wiem cieszę się jakbym nie wiedziała xd
Następny rozdział napiszę gdy będą 2 komentarze. Niestety motywacja jest potrzebna.
Dobranooooc <3
Ps. Czy tylko ja ostatnio nie mogę spać ?
TUDUDUDUM ! OTO RODZIAŁ 3
INFORMUJĘ WAS ŻE DODAŁAM NOWĄ POSTAĆ DO ZAKŁADKI !!!
Jeju, w moim życiu sporo się dzieje. Miłość, miłość wszędzie miłość, w opowiadaniu ? Smutek. Ojoj, się porobiło. Ale Sky i Zee się w końcu spotkali, ajsjdkjsla. Sama nie wiem co będzie dalej ale mam już pewien pomysł. Wiem cieszę się jakbym nie wiedziała xd
Następny rozdział napiszę gdy będą 2 komentarze. Niestety motywacja jest potrzebna.
Dobranooooc <3
Ps. Czy tylko ja ostatnio nie mogę spać ?
Bardzo podoba mi się twój blog.Ja też mam problemy z zasypianiem.Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału.Życzę weny!
OdpowiedzUsuńBłagam cięęęę! Pisz dalej! Twoje opowiadanie jest takie wciągające !!!!
OdpowiedzUsuńSuper blog
OdpowiedzUsuńZapraszam na konkurs: werablog-life.blogspot.com
Super, i się spotkali jak fajnie xdd Ciekawe jak Zayn zareaguje na to co się Jej stało ;/
OdpowiedzUsuńCzekam na następny ; **